Ranking ISAF
miejsce: 37
punkty: 5754
imprezy: 8
data: 2003-09-11

Fotka z Galerii

Imprezy za nami


65648
English
Trofeo Palio del Mare - Palermo, grade 2.

W dniach 24 -27 Kwietnia w Palermo nasz MRM Match Race Team uczestniczył w regatach match racingowych zaliczanych do klasyfikacji Pucharu Świata ze współczynnikiem 2.

Lista startowa prezentowała się poważnie: cała włoska czołówka (Cian, Simoncelli, Ferrarese, D'Amico, Gambardella) bardzo silna ekipa rosyjska pod Maxem Taranovem, meczowi nowicjusze z Malty (Vassallo) oraz MRM Match Race Team ...

Pierwszego dnia odbyliśmy skrzętnie zaplanowany przez organizatorów 2-godzinny trening, resztę dnia spędziliśmy w klubowej siłowni oraz na basenie. Tego dnia ciekawostka: po przepracowanej zimowej przerwie po raz kolejny okazało się, że jesteśmy najcieższą załogą regat. Limit w czterosobowych regatach match racingowych wynosi 350kg. W Palermo podobnie jak w Rimini cała nasza załoga ważyła znowu...350kg w spodenkach i t-shirtach. Jest to sygnał że musimy lekko zmodyfikować program treningowy całego teamu aby nie mieć problemów z wagą w kolejnych imprezach tego sezonu.

Pierwszy dzień wyśigów to dzień, o którym chcieliśmy jak najszybciej zapomnieć. W rundzie każdy z każdym (round robin) walczylismy kolejno z Taranovem, Cianem, Gambardellą, Ferraraese i Simoncellim. Nie szło nam zupełnie: przegrywaliśmy starty, źle rozgrywaliśmy wyścigi taktycznie co nie dawało szans na dogonienie przeciwnika po przegranym starcie. Po analizie błędów resztę dnia spędziliśmy samotnie przerzucając ciężary na siłowni. To pozwoliło nam przegonić negatywne myśli i odbudować morale.

Drugiego dnia 10 godzin na wodzie i tylko dwa rozegrane wyścigi. Cały czas fantastyczna pogoda: w pełnym słońcu ponad 35st. C, wiatr umiarkowany. Wygraliśmy z Vassallo i przegraliśmy z D'Amico. Następnego dnia czekała nas walka o miejsca 5-8. Wieczorny relaks na basenie połączone z rozciąganiem zaaplikowanym nam przez naszego przyszłego magistra wychowania fizycznego - Piotrka Wojewskiego - zregenerował nasze siły po całodziennym męczącym oczekiwaniu na wyścigi.

Ostatni dzień to finały: Cian wygrał w dużym finale z Taranovem 3:0, a Simoncelli z Gambardellą w małym finale również 3:0. My rozegraliśmy małą rundę round robin. Wyraźnie wygraliśmy z Vassallo, D'Amico i o ponad pół długości łodzi z Ferrarese, lecz flagowy na jachcie komisji pomylił flagi identyfikacji i wskazał zwycięstwo Włocha... Na nic zdały się moje protesty i godzinne rozpatrywanie na wodzie, opóźniające inne wyścigi. Komisja była nieugięta, a my powoli zaczynaliśmy mieć dość włoskiej gościnności. Przez cały ten skandal zajęliśmy ostatecznie 6 miejsce.

Regaty wskazały nam nasze słabe strony, nad którymi chcemy popracować w maju w Polsce. O ile manewry całej załogi na znakach niczym nie ustepowały ekipie Ciana, a znacznie przewyższały Taranova i resztę Włochów (duże słowa uznania dla całej załogi), to elementy rozgrywki przedstartowej, szczególnie pierwszego dnia regat, wymagają pracy. A to będzie możliwe tylko poprzez treningi ze sparing partnerami w kraju. Będziemy również pracować nad próbami psychicznego przełamania niepowodzeń danego dnia. Oczywiście zdażają się dni, gdzie naprawdę nic nie wychodzi i chciałoby się już ten dzień skończyć, lecz w match racingu, gdzie ostateczny wynik zależy od dyspozycji danego dnia, pojedynczego startu czy czasami manewru, trzeba próbować obracać kartę niepowodzenia.

To dopiero początek sezonu. Załoga jest odpowiednio zmotywowana, zwarta i gotowa do ciężkiej pracy, na której wyniki, mam nadzieję nie będziemy długo czekać.

Sponsorzy Główni


Sponsorzy














 
:: © Marcin Ossowski ::               :: hosted by PROTERIANS ::